W sprawach dotyczących roszczeń banków i innych instytucji finansowych kluczowe znaczenie może mieć nie tylko analiza samej umowy czy wysokości dochodzonego zadłużenia. Niejednokrotnie o wyniku postępowania przesądza szczegółowa analiza całej dokumentacji, chronologii zdarzeń oraz czynności podejmowanych przez strony zarówno przed wszczęciem procesu, jak i już w jego toku.
Jedna ze spraw prowadzonych przez naszą Kancelarię zakończyła się oddaleniem w całości powództwa banku skierowanego przeciwko naszemu Klientowi.
Sprawa początkowo mogła wyglądać jak typowy spór dotyczący zobowiązania wynikającego z umowy kredytowej. Bank wystąpił przeciwko Klientowi z żądaniem zapłaty, a w sprawie został wydany nakaz zapłaty. Po powierzeniu sprawy Kancelarii podjęliśmy obronę, kwestionując zarówno podstawy, jak i wysokość dochodzonego roszczenia.
W toku dalszej analizy dokumentacji ujawniona została jednak okoliczność, która ostatecznie okazała się kluczowa dla wyniku całego postępowania.
1.W procesie znaczenie może mieć kolejność zdarzeń
Ustaliliśmy, że wierzytelność dochodzona w postępowaniu została przez bank zbyta na rzecz innego podmiotu. Kluczowe znaczenie miała przy tym dokładna kolejność poszczególnych czynności procesowych oraz czynności dotyczących samej wierzytelności.
Szczegółowe zestawienie tych zdarzeń pozwoliło na podniesienie zarzutu, że podmiot występujący jako powód nie posiada już legitymacji czynnej do dochodzenia roszczenia objętego pozwem.
Nie był to przy tym zarzut wynikający wprost z treści samego pozwu. Jego sformułowanie wymagało zestawienia dokumentów pochodzących z różnych etapów sprawy oraz dokładnego ustalenia chronologii zdarzeń.
To właśnie pokazuje, dlaczego przy prowadzeniu postępowania sądowego tak istotne jest kompleksowe podejście do sprawy.
2.Nie tylko treść umowy
W sporach z bankami naturalnym kierunkiem obrony jest analiza umowy, prawidłowości jej wypowiedzenia, wysokości zadłużenia, sposobu naliczania odsetek czy przedstawionych przez bank rozliczeń.
Są to kwestie niezwykle istotne, ale profesjonalna analiza sprawy nie powinna się na nich kończyć.
Każdorazowo należy również ustalić, kto rzeczywiście jest wierzycielem, czy podmiot występujący z pozwem posiada uprawnienie do dochodzenia konkretnego roszczenia oraz czy czynności podejmowane w toku postępowania wywołały zamierzone skutki procesowe.
W prowadzonej przez Kancelarię sprawie właśnie jeden z takich elementów okazał się decydujący.
3.Próba zmiany podmiotu dochodzącego roszczenia
Po ujawnieniu kwestii związanej ze zbyciem wierzytelności podjęta została próba doprowadzenia do zmiany podmiotowej po stronie powodowej.
Kancelaria również w tym zakresie przedstawiła stanowisko sprzeciwiające się takiemu rozwiązaniu i wskazała na brak podstaw pozwalających na kontynuowanie procesu w sposób oczekiwany przez stronę przeciwną. Sąd podzielił przedstawioną argumentację.
Ostatecznie uznał, że podmiot występujący jako powód nie posiada legitymacji do dochodzenia roszczenia, natomiast okoliczności sprawy nie pozwalały na dokonanie zmiany po stronie powodowej w sposób, który umożliwiłby dalsze skuteczne dochodzenie żądania w tym postępowaniu.
Powództwo zostało oddalone w całości.
4.Czasem jeden dokument i jedna data zmieniają całą sprawę
Ta sprawa jest dobrym przykładem tego, że skuteczna reprezentacja procesowa nie może ograniczać się do odpowiedzi na argumenty przedstawione w pozwie.
Dokument, który na pierwszy rzut oka może wydawać się jedynie dodatkową korespondencją dotyczącą zadłużenia, po zestawieniu z aktami postępowania może prowadzić do zupełnie innych wniosków.
Dlatego analizując sprawę, zwracamy uwagę nie tylko na to, czego domaga się druga strona, ale również:
- czy posiada materialnoprawną podstawę swojego żądania,
- czy rzeczywiście jest podmiotem uprawnionym do jego dochodzenia,
- czy prawidłowo wykazała wysokość i wymagalność roszczenia,
- czy kolejność dokonanych czynności nie prowadzi do skutków procesowych innych niż zakładane przez przeciwnika.
W tej sprawie właśnie dokładna analiza dokumentów i chronologii zdarzeń pozwoliła zidentyfikować argument, który ostatecznie przesądził o oddaleniu powództwa w całości.
To również pokazuje, dlaczego przed przyjęciem, że „skoro bank pozwał, to należność trzeba zapłacić”, warto poddać sprawę kompleksowej analizie prawnej. Nakaz zapłaty nie musi oznaczać końca sprawy, a pozornie drugorzędna okoliczność może mieć dla jej wyniku zasadnicze znaczenie.
